Wrzuciłem kamyki do wody i mama nie chce teraz wejść do rzeki i ich wyciagnąć - dokładnie tak to było :-) zła matka :-)
Ja Mama: 'jest mi Stasiu bardzo przykro i smutno, że uderzyłeś mnie (w głowę)'
Stasio (niewzruszony): 'to przyłóż sobie coś zimnego' :-)
Stasio: 'chciałbym tę książkę pozobaczać'
|